Medytacja dynamiczna jest dokładnie tym, czego od niej oczekujesz. Jest intensywna, dzika, porywająca i… skuteczna. Najpierw pobudza i wyzwala energię, potem oczyszcza, by na koniec ukołysać zmęczone, ale szczęśliwe ciało i umysł. 

Jej siła tkwi w sprzecznościach. Wprawione w ruch ciało i pobudzone mantrą zmysły nagle zatrzymują się w bezruchu. Skupiony na oddechu umysł, nie ma czasu na podążanie utartymi ścieżkami. Szuka więc nowej drogi, przełamując schematy i odrzucając to, co mu nie służy. Pięć powtarzalnych faz prowadzi nas przez chaos, eksplozję emocji, zamrożenie, oczyszczenie do czystej radości, płynącej prosto z drżącego ciała i spokojnego umysłu. 

Dlaczego medytacja dynamiczna? 

Medytacja dynamiczna, którą stworzył OSHO, jest doskonałym połączeniem wysiłku fizycznego i medytacji umysłu. Dlaczego nie bezruch? OSHO twierdził, że tradycyjne techniki medytacyjne są nieadekwatne do potrzeb współczesnego człowieka. Uważał, że jogasutry zostały stworzone przez Patanjaliego w zupełnie innej rzeczywistości. Nasz ucywilizowany świat jest zbyt daleki od natury, a nasze ciała nie pozwalają osiągnąć stanu fizycznego i psychicznego, jaki osiągali jogini kilka tysięcy lat temu. Dzisiejszy człowiek musi najpierw odpuścić napięcie, żeby uspokoić umysł i osiągnąć stan zen. To dlatego siedzenie w bezruchu jest dla większości trudne, a w efekcie bezcelowe. 

Sprawdź, czego możesz się spodziewać

Choć każda sesja trwa dokładnie 60 minut i składa się z tych samych etapów, Twoje odczucia mogą być za każdym razem inne. Warto pozbyć się wszelkich oczekiwań i skupić się tylko na doznaniach. Zresztą od pierwszych chwil poczujesz ich intensywność, która wręcz zmusi Cię do koncentracji na tym, co właśnie robisz. OSHO radzi, żeby skupić się na doświadczaniu – tylko tyle i aż tyle. I potwierdza: praktyka czyni mistrza. 

Posłuchaj wewnętrznego głosu

Medytacja dynamiczna może być łagodnym, ale także bardzo intensywnym doświadczeniem. Jej „efektem ubocznym” jest uwolnienie wszelkich emocji i blokad, które zaszyte są w ciele. Nie każdy jest na to gotowy. Są sytuacje, kiedy lepiej zrezygnować z medytacji dynamicznej wg OSHO na rzecz łagodniejszych technik. Jeśli zatem obawiasz się, co możesz poczuć, posłuchaj swojego ciała. Zacznij od Medytacji Kundalini – łagodniejszej formy medytacji, która także doskonale spełnia swoją rolę.  

W Niemczech są firmy, gdzie medytacja dynamiczna jest prowadzona codziennie rano. Świat byłby lepszy, gdyby w każdej firmie była osoba, która umiałaby prowadzić medytacje.

Urszula Radzińska
Prezes AUDE Custom Publishing, założycielka mymeditation.space
Przeczytaj cały wywiad dla „Wysokich Obcasów”

Pięć faz medytacji dynamicznej

Przez całą sesję będziesz mieć zamknięte oczy lub zasłonisz je opaską. To nie tylko ułatwi Ci wewnętrzną obserwację doznań, ale ograniczy bodźce z zewnątrz i pozwoli Ci skoncentrować się tylko na sobie. Pamiętaj o tym, zanurzając się w pierwszych dźwiękach muzyki. 

Faza pierwsza: chaotyczny oddech

Pierwsze 10 minut medytacji dynamicznej rozpali Twój wewnętrzy ogień i doda Ci energii. Mocny wdech i wydech przez nos. Wystarczy, że skupisz się tylko na tym drugim – Twoje ciało automatycznie wykona wdech. Ważne, żeby oddać się tej czynności w pełni. To ma być intensywne, szybkie i rytmiczne tempo. Nie pozwól, żeby energia, którą wytworzysz ulotniła się w tej fazie. 

Faza druga: eksplozja

To jest ten moment, kiedy możesz odpuścić. Wyrzuć z siebie wszystko, co niepotrzebne. Krzycz, tańcz, potrząsaj, kop, skacz, płacz lub śmiej się. Rób to, czego w tej chwili potrzebujesz, ale nie zatrzymuj się, nie kontroluj.  To jest czas na czyste szaleństwo!

Faza trzecia: mantra

Czym jest mantra? W uproszczeniu: to słowo lub dźwięk, który wypowiadamy z określoną intencją. To kolejny etap oczyszczenia, który doprowadzi Twoje ciało do wyczerpania i przygotuje na etap wyciszenia. W trakcie tego etapu powtarza się prostą mantrę Hu! Hu! Hu!, jednocześnie podskakując w jej rytm z podniesionymi ku górze rękami. Te proste słowa pobudzają centrum seksualne, więc warto dać z siebie wszystko. 

Faza czwarta: zamrożenie

Kiedy umilknie muzyka, zatrzymaj się. Zamroź swój ruch dokładnie w tym momencie. Pozostaw uniesione ręce i doświadczaj. Cokolwiek dzieje się w Twoim ciele, nie ruszaj się. Po prostu bądź. 

Faza piąta: celebracja

To czas na spontanicznie wyrażenie radości. To czas na poruszanie się w rytm muzyki, bez ustalonych kroków i zasad. To czas na podążanie za radością, którą teraz czujesz. Ciesz się tą chwilą i skup na Twojej wewnętrznej energii. 

Medytacja dynamiczna według Osho to idealna sekwencja, w której ruch przeplata się z bezruchem, a spontaniczność – z ustalonymi regułami. Regularna praktyka pozwala wprowadzić się w stan relaksu, usunąć napięcia i przełamać zakotwiczone w naszym ciele i umyśle schematy. Czy daje poczucie szczęścia? Raczej uczy nas, jak dostrzegać rzeczy tu i teraz, bez ocen i analiz. Pokazuje drogę, jak stać się obserwatorem zdarzeń, bez niepotrzebnych emocji i napięć.  

Sprawdź, kiedy odbywa się najbliższa medytacja w mymeditation.space.


Wiele lat przeżyłam więc w przekonaniu, że ta forma „aktywności” to sprawa absolutnie nie dla mnie. Aż pewnego dnia okazało się, że medytacja może mieć zupełnie inne oblicze niż trwanie w niewygodnej pozycji na twardej podłodze.

CZYTAJ DALEJ

Zostaw komentarz