W medytacji Nadabrahma harmonię i wewnętrzny spokój osiąga się poprzez wprawienie głosu w ciche wibracje. Jednym kojarzą się one z mruczeniem, innym z nuceniem, ale chodzi przede wszystkim o sam poruszający dźwięk mantry. 

Do czego służy wydobywanie takiego dźwięku? OSHO, twórca medytacji aktywnych, mówił o całkowitym połączeniu ciała i umysłu. Wprowadzony w wibracje głos staje się pomostem między nimi. 

Świat jest dźwiękiem

Dokładnie to oznaczają słowa „nada brahma”. Nadabrahma to moment, w którym boskość spotyka się ze światem materialnym, umysł z ciałem, świadomość z podświadomością. Śpiewanie, a raczej mruczenie mantry otwiera nam przestrzeń do ciszy i spokoju.

To aktywna medytacja, w której ruch jest bardzo subtelny, ale jego rolę zastępują wibracje. Wywodzi się z Tybetu i oryginalnie była praktykowana wczesnym rankiem. Nie jest to jednak konieczne. Jedyną wskazówką OSHO jest to, żeby być w niej cały czas obecnym, nie uciekać myślami, nie odpuszczać, a obserwować. 

Medytacja Nadabrahma – trzy kroki do spełnienia

W odróżnieniu od innych medytacji aktywnych, Nadabrahma jest praktykowana głównie w pozycji siedzącej. Każdy z trzech jej etapów prowadzi nas do całkowitego rozluźnienia, relaksu i oczyszczenia umysłu. Można praktykować ją na osobności, ale obecność innych osób i wspólne wykonywanie mantry to niezwykłe doświadczenie. Daje dodatkową energię, wspiera wewnętrzne skupienie i pozwala zanurzyć się w dźwięku. 


A może by tak… zaprosić do medytacji współpracowników?
O tym, dlaczego to dobry pomysł, przeczytasz tutaj.


Czego możesz się spodziewać?

  • Pierwszy etap polega na wprawieniu swojego ciała – a zaraz potem umysłu – w delikatne drgania i wibracje. Ten efekt wywołuje „mruczenie” (ang. humming) – jednostajny, głęboki dźwięk, który porusza brzuch, gardło i umysł. Łatwiej skupić się na wykonywaniu mantry w pozycji siedzącej. Oczy powinny być zamknięte, a dłonie mogą być wygodnie ułożone na kolanach lub złączone przed sobą. Jeśli lubisz wizualizacje, możesz wyobrazić sobie, że są one misą, która wypełnia się dźwiękiem. 
  • Drugi etap podzielony jest na dwie równe części. Pozycja pozostaje bez zmian, ale mantrę zastępuje cisza. Odwrócone ku górze dłonie wykonują bardzo subtelne, koliste ruchy. Zataczasz nimi koła, tak wolno, że ruch jest prawie niewidoczny. Najpierw kręgi zataczane są na zewnątrz, tak aby oddawać energię światu, potem kierunek jest odwrotny – obrócone ku ziemi dłonie zagarniają energię do środka. 
  • Trzeci etap to bezruch, cisza i relaks. Obserwujesz to, co wywołał w Tobie dźwięk i ruch. To moment całkowitego, głębokiego relaksu. 

Medytacja Nadabrahma trwa godzinę i pozostawia po sobie wyciszenie, skupienie i spokój. Wywołuje poczucie harmonii nie tylko ze sobą, ale z całym światem. Pozwala nabrać dystansu do problemów, daje siłę do zmierzenia się z codziennymi wyzwaniami. Mimo swojej subtelności, daje niezwykłe efekty.  

Zajęcia w mymeditation.space odbywają się i rano, i wieczorem; zarówno w poniedziałki, jak i w piątki. Anna Szyniszewska prowadzi swoje sesje w piątki. Wybierz swoją ulubioną porę.

1 Comment

  • Kornelia
    Posted September 8, 2020 2:23 pm 1Likes

    Brałam kiedyś udział w tej medytacji, polecam.

Leave a comment